Gdyby ktoś powiedział mi parę lat temu, że moje życie będzie wyglądało tak jak wygląda - nie uwierzyłabym. Jestem szczęśliwym człowiekiem i dziękuję za to, czego przyszło mi doświadczać choć nie jest to proste ... i dziękuję Mai za to, że jest.
Blog > Komentarze do wpisu
Tinky Winky jest gejem!!!
Generalnie nasza obecna rzeczywistość polityczna mało mnie interesuje. Ale dzisiaj rano nie mogłam uwierzyć! Dzień należał do ulubionych postaci mojej córki- do teletubisiów (a konkretnie do jednego z nich). Postacią poniedziałku był Tinky Winky. Rzecznik Praw Dziecka (o zgrozo!) Ewa Sowińska wysunęła podejrzenie co do orientacji seksualnej tubisia.
Gdzie my żyjemy!!! Co gorsze co jeszcze może nas czekać. Strach pomyśleć...

Miłek zaliczył dzisiaj kolejny turniej. Jego drużyna bierze udział w turnieju piłkarskim "Z podwórka na stadion". Fajna sprawa! Przeszli już eliminacje miejskie, gminne i powiatowe. W sobotę czas na wojewódzkie. Ja już dzisiaj mam stres...

Janek ma w środę kolejny konkurs recytatorski. Mam wrażenie, że dla niego to już chleb powszedni...

Maję wykańczają upały, jest trudna i bardzo męcząca. Dzisiaj było trochę lepiej. Może poranna kąpiel w baseniku na podwórku Weroniki poprawiła jej nastrój...
Coraz lepiej chodzi. Nie jest to chód wizualnie zachwycający ale najważniejsze, że sobie radzi :)
Dzisiaj na zakupach w "zieleniaku",w upale, z Mają na rękach popłynęły mi łzy. Niby nic wielkiego się nie stało. Stałam w kolejce (powinnam podejść bez kolejki ale ciągle trudno mi się przełamać), Majka tradycyjnie bardzo się niecierpliwiła i przywaliła mi swoja głową w moją głowę. Pani, która była pierwsza w kolejce powiedziała, żebym stanęła przed nią. Ogólnie wszystkie kobiety stojące w kolejce były bardzo miłe. A ja miałam znowu to koszmarne wrażenie, że robimy z Majka widowisko, a ludzie maja niezłą pożywkę. Muszę zmienić swoje myślenie! Nie zawsze tak jest, zdarzają się mili i uczynni ludzie, którzy sami nie zawsze i nie do końca wiedzą jak odnaleźć się w takiej sytuacji. Każdy działa na swoją miarę...



dzisiejsza, podwórkowa kąpiel


...jeszcze coś ważnego. Ostatnio rozmawiałam z Asią na temat mojego uzależnienia i przywiązania do Majki , a Majki do mnie.
Asia (nie po raz pierwszy) obrazowo pokazała mi coś wydawałoby się oczywistym.
"Jest zakotwiczony statek, jeśli nie uwolnisz tej kotwicy, statek nie popłynie..."

poniedziałek, 28 maja 2007, mmmj

Polecane wpisy


[ Czytaj ksiege gosci][ Wpisz sie do ksiegi ]
Zaloz Swoja wlasna ksiege za darmo!